Podczas spotkania przyjrzeliśmy się temu, jak język i obrazy formują percepcję gatunków „inwazyjnych” na przykładzie nawłoci kanadyjskiej: od memów i postów, przez poradniki i artykuły prasowe, po materiały akademickie. Sprawdziliśmy, jak metafory wojenne oraz retoryka „obrony granic” rezonują z dyskursem migracyjnym i co w takim ujęciu „znikało z kadru”, cofając się zarazem do kolonialnych tras wędrówki roślin oraz przemian ich statusu — z „ozdobnych” w „zagrażające”. Po części analitycznej zaprosiliśmy uczestników do zmysłowego spotkania z rośliną: dotyku, zapachu i oglądu struktury, aby uruchomić ucieleśnioną, etnobotaniczną wiedzę poza etykietą „inwazyjności”. Towarzyszył temu napar z nawłoci oraz krótkie omówienie jej właściwości i kontekstów zastosowań zielarskich. Zwieńczeniem było wspólne „przepisanie” narracji — powstały spekulatywne krótkie teksty i rysunki traktujące rośliny podmiotowo, z uwzględnieniem sprawczości, historii i cielesności, prowadzące ku językowi mniej opresyjnemu, a bardziej relacyjnemu.
Celem warsztatu nie było unikanie rozmowy o wyzwaniach środowiskowych wynikających z obecności danej rośliny czy jej sposobu funkcjonowania w ekosystemie – była to namowa do szerszego namysłu nad zmieniającym się krajobrazem i językiem, jaki wybieramy, by o tych trudnościach mówić. Wierzymy, że dzięki zmianie perspektywy jesteśmy w stanie projektować rozwiązania uważne i troskliwe – ze świadomością uwikłania nas samych w międzygatunkowe łańcuchy sprawczości.
Warsztat poprowadziły: Anna Nowakowska, Marianna Łupina, Julia Krupa.